Nowy filtr multimodalny w Google Search Console i września 2026 Spam Update

Redakcja projektseo.pl

1 października, 2026

Nowy filtr multimodalny w Google Search Console i września 2026 Spam Update

24 września Google zaczęło wdrażać September 2026 Spam Update, a samo wdrożenie może potrwać nawet dwa tygodnie. Do jego końca wstrzymaj nerwowe zmiany na stronie, a w Search Console sprawdź nowy filtr „Multimodalne”, który pokazuje wyświetlenia i kliknięcia z wyszukiwania obrazem.

Polski e-commerce w 2026 roku: AI doradza, ale decyzję podejmuje człowiek

Raport „E-commerce w Polsce 2026” pokazuje, jak mocno sztuczna inteligencja weszła w zwyczaje zakupowe Polaków i gdzie kończy się jej akceptacja (Gemius, IAB Polska, 2026). Z narzędzi AI podczas zakupów korzysta już 65% ankietowanych, a dane Mediapanel potwierdzają skalę zjawiska: w czerwcu 2026 roku z narzędzi AI skorzystało w Polsce 16 milionów realnych użytkowników (Mediapanel, 2026). Mimo to klienci traktują AI jako asystenta w researchu i nie oddają mu decyzji przy kasie: aż 71% kupujących online nie chce, żeby sztuczna inteligencja samodzielnie podejmowała za nich decyzję zakupową (Gemius, IAB Polska, 2026). Wśród osób poniżej 30. roku życia regularne korzystanie z AI deklaruje ponad trzy razy więcej osób niż w najstarszej badanej grupie, co tłumaczy, dlaczego młodsi klienci częściej kupują impulsywnie.

Raport pokazuje też, jak jednoznacznie Polacy wybierają dostawę. Udział wskazań wśród automatów paczkowych (Gemius, 2026):

OperatorUdział wskazań
Paczkomat InPost85%
Allegro One Box6%
Orlen Paczka4%
DHL / DPD (automaty)po 2%

Automatów paczkowych w ogóle używa 84% kupujących online, co czyni je domyślnym kanałem dostawy.

Porada projektseo.pl: wprowadź AI na etapie doradztwa, na przykład jako wyszukiwarkę wewnętrzną rozumiejącą język naturalny albo generator podsumowań opinii, ale sam koszyk zostaw maksymalnie przejrzysty i w pełni kontrolowany przez użytkownika. Nie zmuszaj klienta do rozmowy z chatbotem na etapie finalizacji transakcji i ustaw InPost jako domyślną, pierwszą widoczną opcję dostawy. Efekt zobaczysz w Google Analytics, w raportach e-commerce dotyczących porzuceń koszyka i konwersji, zwykle po zebraniu reprezentatywnej próbki ruchu, czyli po 7 do 14 dniach od wdrożenia zmian.

Google Search Console dostaje filtr wyszukiwania obrazem

24 września Google ogłosiło nowy podział w raporcie skuteczności Search Console: obok klasycznego wyszukiwania tekstowego pojawił się filtr „Multimodalne” (Google Search Central Blog, 2026). Obejmuje ruch z Google Lens, funkcji Circle to Search na Androidzie, bezpośredniego wgrywania zdjęć do wyszukiwarki oraz opcji „Szukaj tego obrazu” w Chrome. Google zaznacza, że dla tego typu wyszukiwań zakładka Zapytania pozostaje pusta, bo system analizuje sam obraz i nie ma żadnej wpisanej frazy. Search Console podaje jednak dokładne dane o wyświetleniach i kliknięciach dla konkretnych adresów, urządzeń i krajów.

Dla polskiego rynku to istotna zmiana praktyczna, bo Polacy masowo korzystają ze smartfonów z Androidem, gdzie Circle to Search staje się domyślnym sposobem szukania. Branże wizualne, takie jak moda, wystrój wnętrz czy motoryzacja, dostają nowe, mierzalne źródło danych o tym, jak klienci szukają produktów wzrokiem, na przykład fotografując buty na ulicy albo skanując etykietę.

Porada projektseo.pl: zaloguj się do Search Console, otwórz raport skuteczności i włącz filtr „Typ wyszukiwania: Sieć (Multimodalne)”. Sprawdź, które podstrony produktowe generują wyświetlenia z obrazów, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych. Jeśli wyświetleń jest dużo, a kliknięć mało, popraw zdjęcia: czyste tło, wysoka rozdzielczość, brak znaków wodnych. Wdróż też poprawnie dane strukturalne Product i ImageObject. Wzrost CTR i wyświetleń w filtrze „Multimodalne” zobaczysz po 14 do 30 dniach od podmiany zdjęć i ich pełnego ponownego zaindeksowania.

Google wdraża wrześniowy filtr antyspamowy

24 września Google zaczęło wprowadzać September 2026 Spam Update, czyli dużą aktualizację algorytmu wymierzoną w spam (Google Search Status Dashboard, 2026). Przedstawiciele Google potwierdzili, że samo wdrożenie może potrwać nawet do dwóch tygodni. Aktualizacja celuje w trzy konkretne praktyki:

  • masowo generowany ruch (machine-generated traffic),
  • nadużycia związane ze skalowaniem treści, na przykład tysiące podstron tworzonych przez automaty AI bez żadnej wartości dla odbiorcy,
  • manipulacje profilami linków (link spam).

Google zastrzega, że gdy domena straci pozycje, bo system zneutralizował nienaturalne linki, ich późniejsze usunięcie nie przywróci dawnych pozycji, nawet z użyciem narzędzia Disavow. System wyzerował już sztuczną przewagę.

Polski rynek SEO od lat ma problem z tanim zapleczem linkowym i masowo generowanymi tekstami pod frazy lokalne, na przykład setkami podstron typu „usługi hydrauliczne [nazwa miasta]” z identycznym tekstem. Takie praktyki stają się coraz bardziej ryzykowne przy każdej kolejnej aktualizacji antyspamowej.

Porada projektseo.pl: wstrzymaj się z nerwowymi zmianami na stronie do końca wdrożenia, które możesz śledzić na Google Search Status Dashboard. Jeśli po jego zakończeniu widoczność trwale spadnie, odłóż na bok nasycenie słowami kluczowymi, zrób pełny audyt domeny pod kątem wytycznych antyspamowych i usuń podstrony o znikomej wartości (thin content). Spadki lub wzrosty zobaczysz w raporcie skuteczności w Search Console, ale powrót zaufania do domeny po poprawkach trwa od kilku do kilkunastu miesięcy.

GEO staje się mierzalną dyscypliną, Bing pokazuje nowe dane

We wrześniu 2026 pojawiły się liczby potwierdzające, że optymalizacja pod generatywne wyszukiwarki przestała być teorią. Według danych Semrush z 24 września odsetek zapytań z AI Overviews waha się od 16% do 47%, zależnie od intencji i badanej próby (Semrush, 2026). Zmienność źródeł cytowanych przez AI z miesiąca na miesiąc wynosi od 40 do 60%, a raporty branżowe cytowane w połowie września wskazują, że 85% wzmianek o markach w odpowiedziach modeli językowych pochodzi z domen innych niż strony samych marek (AirOps, 2026).

W odpowiedzi na te zmiany Microsoft rozbudował darmowy raport „AI Performance” w Bing Webmaster Tools o tzw. Grounding Queries (Bing Webmaster Tools, Search Engine Land, 2026). Modele generatywne działają w architekturze RAG, więc przed wygenerowaniem odpowiedzi wysyłają w tle własne, często skrócone zapytania do indeksu wyszukiwarki, aby znaleźć wiarygodne źródła. Te zapytania są teraz widoczne dla administratorów stron, razem z metryką „Citation Share”, która pokazuje, jak często dana strona jest cytowana na tle całych usług AI Microsoftu.

Polscy użytkownicy coraz częściej szukają usług i porównują oferty przez ChatGPT, Copilota czy Gemini, a to oznacza, że obecność tylko na własnej stronie nie wystarczy, żeby trafić do wygenerowanej odpowiedzi.

Porada projektseo.pl: zamiast publikować wszystko wyłącznie na firmowym blogu, zadbaj o obecność w recenzjach, katalogach branżowych i na portalach z opiniami, skąd modele AI realnie czerpią dane. Otwórz w Bing Webmaster Tools raport AI Performance, sprawdź listę Grounding Queries i użyj tych dokładnych sformułowań w nagłówkach H2, H3 oraz listach punktowanych na swojej stronie, żeby ułatwić modelom wyłuskanie treści. Wzrost cytowań i nowe Grounding Queries zobaczysz w tym samym raporcie po 4 do 8 tygodni od publikacji zewnętrznych wzmianek.

INP wciąż rządzi w Core Web Vitals, a winne są skrypty firm trzecich

Wskaźnik INP (Interaction to Next Paint) zastąpił FID już w marcu 2024 roku, a ostatnie dwa tygodnie przyniosły falę technicznych analiz pokazujących, co dziś najczęściej go psuje (Dev Community, Visilay, 2026). INP mierzy opóźnienie między interakcją użytkownika, na przykład kliknięciem „Dodaj do koszyka”, a wizualną reakcją przeglądarki. Google ocenia stronę na podstawie 75. percentyla rzeczywistych wizyt z ostatnich 28 dni, czyli danych z Chrome UX Report. Testów laboratoryjnych ta ocena nie uwzględnia.

Eksperci podkreślają, że problemem rzadko jest kod napisany przez zespół deweloperski strony. Najczęściej winne są elementy wklejone do sekcji <head>:

  • tagi analityczne,
  • piksele z mediów społecznościowych,
  • menedżery tagów,
  • narzędzia do testów A/B,
  • ciężkie widgety czatu.

Blokują one główny wątek przeglądarki, przez co strona „zamraża się” w momencie interakcji. Polskie sklepy i portale informacyjne są często przeładowane takimi skryptami, a zły wynik INP szkodzi widoczności i frustruje klienta, który klika i nie widzi reakcji.

Porada projektseo.pl: testy laboratoryjne w Lighthouse na szybkim komputerze nie wystarczą. Sprawdź dane z pola w Google Search Console, w zakładce Podstawowe wskaźniki internetowe. Jeśli INP przekracza 200 ms i wchodzi w strefę „Wymaga poprawy” lub „Słaby”, otwórz DevTools w Chrome, zakładkę Performance, nagraj sesję klikania po stronie i poszukaj czerwonych Long Tasks. Przenieś ciężkie skrypty śledzące poza główny wątek, na przykład przez Web Workery lub bibliotekę typu Partytown, i opóźnij ładowanie skryptów niekrytycznych dla pierwszego renderowania. Google agreguje dane z 28 dni, więc zmianę koloru adresów w Search Console z czerwonego lub żółtego na zielony zobaczysz najwcześniej po 4 tygodniach od wdrożenia poprawek na działającej stronie.

Nowe strony wolniej trafiają do indeksu po aktualizacjach algorytmu

Po wrześniowym Spam Update administratorzy stron zgłaszają wydłużony czas indeksowania nowych podstron (SEO-Kreativ, 2026). To zjawisko naturalne: podczas dużych przeliczeń algorytmu Googlebot woli sprawdzać jakość istniejących zasobów, niż odkrywać nowe adresy. W branży wraca dyskusja o narzędziach wspomagających indeksację przez API, ale podstawowa zasada pozostaje ta sama: żadne zewnętrzne narzędzie nie zmusi Google do trwałego utrzymania w indeksie strony słabej jakościowo. Takie narzędzia mogą jedynie przyspieszyć moment odwiedzin robota, a o umieszczeniu w indeksie zawsze decydują jakość treści, ustawienia robots.txt, poprawność tagów kanonicznych i budżet indeksowania domeny.

Właściciele polskich serwisów informacyjnych i większych sklepów często panikują, gdy nowy artykuł lub produkt nie pojawia się w Google w ciągu doby, i sięgają po niesprawdzone pakiety „indeksujące”. Skuteczniej wrócić do podstaw technicznych:

  1. Sprawdź plik sitemap.xml: musi być aktualny, zawierać tylko adresy z kodem 200 i prawidłowe tagi kanoniczne.
  2. Zadbaj o linkowanie wewnętrzne: podlinkuj nowe strony z głównej, z popularnych kategorii lub powiązanych wpisów na blogu, bo strona osierocona ma minimalne szanse na szybką indeksację.
  3. Użyj narzędzia do sprawdzania adresów URL w Search Console i kliknij „Poproś o zaindeksowanie” dla najważniejszych, strategicznych podstron.

Porada projektseo.pl: status indeksacji sprawdzisz w raporcie „Strony” w Google Search Console. Zmiana statusu z „Wykryto, obecnie nie zaindeksowano” na „Zaindeksowano” po poprawie linkowania wewnętrznego zajmuje zwykle od kilku dni do dwóch tygodni, więc nie warto wydawać budżetu na automaty indeksujące, zanim wyczerpiesz te trzy kroki.

Wypróbuj bezpłatne narzędzia

Skorzystaj z narzędzi, które ułatwiają codzienna pracę!

Powiązane tematy

Powiązane wpisy